W jakim świecie żyjemy

Jest rok 2023. Żyjemy w dziwnych, niespokojnych czasach.

Z jednej strony jako cywilizacja znajdujemy się w fazie nieustannie przyspieszającego rozwoju. Internet i technologia cyfrowa otwarły przed nami niezwykłe możliwości. Dostęp do wiedzy, różnorakich usług i niezliczonych form rozrywki jest przebogaty.

Z drugiej strony, za granicą naszego kraju toczy się brutalna wojna. Świat zmierza w stronę konfrontacji pomiędzy USA i Chinami. Rozwój gospodarczy napędza kieszenie głównie garstki najbogatszych, miliony ludzi wciąż ledwo wiąże koniec z końcem. Rozwój technologiczny rodzi pytania o wolność i bezpieczeństwo zwykłych ludzi. Społeczeństwa rozrywają głębokie spory i podziały.

W Polsce żyje się nam na chwilę obecną całkiem dobrze. Chyba nigdy jeszcze w historii naszego kraju nie było tak dobrych warunków do życia dla tak dużej części społeczeństwa. Sklepy pełne są produktów, rynek pracy – ogłoszeń, Internet – ofert i okazji. Nasze miasta pięknieją, a domy wypełniają nowymi gadżetami.

Jeśli jednak spojrzymy dalej i głębiej, nie jest już tak różowo. Niespłacone długi ma prawie 3 mln Polaków. Małe miasta kurczą się i starzeją – młodzi uciekają do większych metropolii i za granicę. Coraz mocniej widać ogromny podział w społeczeństwie – na starszych, religijnych i konserwatywnych i młodych, nowoczesnych, o liberalnych poglądach.

W dłuższej perspektywie nad naszym krajem wisi widmo zapaści demograficznej. Jeszcze kilka lat temu rodziło się rocznie 400 tys. dzieci, w zeszłym roku – tylko trochę ponad 300 tys. (zmarło o prawie 150 tys. osób więcej). Jest to stan totalnej katastrofy. W takim tempie, za kilkadziesiąt lat nasz naród praktycznie przestanie istnieć.

Czy istnieje nadzieja dla tego świata i dla Polski inna niż puste obietnice polityków?

Na tle tych przemian przeżywane swoje życie my – dzieci tego pokolenia. Na co dzień, zmagamy się głównie ze starymi jak świat problemami. Jak znaleźć sensowną pracę, jak dogadać się w małżeństwie, jak idzie w szkole naszym dzieciom, na jaki kolor przemalować ściany po remoncie. Wielu z nas przed innymi zakłada maskę „przyzwoitego” człowieka. W środku jednak dopada nas niepokój, samotność, rozgoryczenie. Zmagamy się z przepracowaniem, depresją i uzależnieniami. Szukamy sensu i spokoju.

Po co właściwie warto żyć?

> Część II

> Część III